Bitcoin utknął poniżej 65 000 dolarów, ponieważ utrzymująca się presja sprzedaży osłabia nastroje na rynku. Cena jest krucha od tygodni, charakteryzuje się wysoką zmiennością i niskim przekonaniem traderów z powodu ograniczonej płynności oraz szerszej niepewności gospodarczej. Chociaż zdarzały się sporadyczne odbicia, żadne nie zyskały trwałego impetu, utrzymując Bitcoin w ostrożnym stanie oczekiwania poniżej kluczowego poziomu psychologicznego.
Ostatni raport CryptoQuant zwraca uwagę na istotne wydarzenie związane z firmą StrategyB, dawniej MicroStrategy. Minęło ponad sześć lat, odkąd spółka rozpoczęła akumulację Bitcoina, mając na celu zabezpieczenie około 5% jego całkowitej podaży. Prowadzona przez prezesa Michaela Saylora, prominentnego długoterminowego zwolennika Bitcoina, strategia ta opiera się na przekonaniu, że Bitcoin może ostatecznie przekroczyć 1 milion dolarów. Aby to osiągnąć, StrategyB wdrożyło coś, co uważa się za największy w historii Bitcoina program uśredniania kosztów (DCA), nie sprzedając przy tym żadnego BTC od momentu rozpoczęcia.
Skala tego przedsięwzięcia jest widoczna w rocznych inwestycjach: 1,1 mld dolarów w 2020 roku, 2,57 mld dolarów w 2021 roku, 276 mln dolarów w 2022 roku, 1,9 mld dolarów w 2023 roku, 21,9 mld dolarów w 2024 roku, 22,4 mld dolarów w 2025 roku oraz 4,1 mld dolarów do tej pory w 2026 roku.
Agresywna akumulacja Bitcoina przez StrategyB i jej wpływ na rynek
Według raportu rok 2025 był rekordowy dla StrategyB, z inwestycją w Bitcoina przekraczającą 22,4 mld dolarów. Dane sugerują, że 2026 rok zmierza podobną ścieżką, potencjalnie przekraczając ubiegłoroczny rekord i umacniając pozycję firmy jako jednego z największych instytucjonalnych posiadaczy BTC.
Obecnie Bitcoin handluje poniżej szacowanej przez StrategyB ceny zrealizowanej (realized price) wynoszącej około 76 000 dolarów, która odzwierciedla jego średni koszt nabycia. Firma posiada około 717 131 BTC, co stanowi około 3,4% cyrkulującej podaży Bitcoina, podkreślając znaczącą obecność instytucjonalną na rynku.
Należy jednak ostrożnie interpretować te dane. Handel poniżej ceny zrealizowanej głównego posiadacza niekoniecznie oznacza, że Bitcoin jest niedowartościowany, ponieważ cena zrealizowana jest miarą kosztu, a nie modelem wyceny. Warunki rynkowe, przepływy płynności i czynniki makroekonomiczne pozostają głównymi siłami napędowymi ceny.
Mimo to szerszy wniosek jest istotny: nawet duzi gracze instytucjonalni często polegają na prostych strategiach akumulacji, takich jak uśrednianie kosztów. To, czy takie podejście jest optymalne, zależy od indywidualnej tolerancji ryzyka, horyzontu czasowego i ogólnego kontekstu rynkowego.
Cotygodniowy spadek poniżej kluczowych średnich sygnalizuje słabość
Cotygodniowa struktura Bitcoina znacznie się osłabiła. Po niepowodzeniu w utrzymaniu się powyżej zakresu 90 000–100 000 dolarów cena spadła z powrotem do poziomu około 65 000 dolarów. Ostatnie zamknięcie tygodnia w pobliżu 66 000 dolarów umieszcza BTC wyraźnie poniżej zarówno 50-tygodniowej, jak i 100-tygodniowej średniej kroczącej, które obecnie wykazują trend spadkowy.
Ta zmiana jest istotna technicznie. Podczas zwyżki w latach 2024–2025 te średnie kroczące działały jako dynamiczne wsparcie, absorbując spadki i wzmacniając trend wzrostowy. Teraz stały się oporem nad głową, ograniczając potencjał wzrostowy, chyba że Bitcoin zdoła odzyskać je przy silnym wolumenie.
200-tygodniowa średnia krocząca, obecnie znajdująca się w okolicach 55 000 dolarów, pozostaje ostatnim głównym wsparciem w tym przedziale czasowym. Historycznie, gdy Bitcoin zamyka się poniżej swojej 50-tygodniowej średniej po szczycie cyklu, sygnalizowało to przedłużającą się korektę, a nie krótką pauzę. Ostatniemu spadkowi towarzyszył rosnący wolumen, wskazujący na aktywną sprzedaż, a nie na zwykły brak kupujących. Ostry spadek z około 90 000 dolarów do poniżej 70 000 dolarów pokazuje, że na rynek wkroczyła znacząca presja sprzedaży. Aby trend byczy mógł zostać wznowiony, Bitcoin musiałby odzyskać zakres 75 000–80 000 dolarów i zacząć wyznaczać nowe tygodniowe szczyty. Dopóki to nie nastąpi, cotygodniowy trend sugeruje ostrożność, a momentum wskazuje na dalszą konsolidację lub dodatkowe spadki.
Często zadawane pytania
Oczywiście. Oto lista często zadawanych pytań na temat "Zniżki Saylora" ujęta w naturalnym tonie z jasnymi, bezpośrednimi odpowiedziami.
Pytania definicyjne dla początkujących
1. Czym jest "Zniżka Saylora"?
To chwytliwe określenie ukute przez inwestorów zainspirowanych prezesem MicroStrategy, Michaelem Saylorem. Odnosi się do okresów, gdy rynkowa cena Bitcoina handluje poniżej jego Ceny Zrealizowanej (Realized Price). Postrzega się to jako zniżkę lub okazję do zakupu dla inwestorów wierzących w długoterminową wartość Bitcoina.
2. Czym jest Cena Zrealizowana?
To kluczowa metryka on-chain. Można o niej myśleć jako o średniej cenie, po której każdy Bitcoin ostatnio się przemieścił. Zasadniczo reprezentuje ona średni koszt nabycia dla całego rynku. Gdy aktualna cena jest poniżej tej wartości, przeciętny posiadacz ponosi niezrealizowaną stratę.
3. Czyli Bitcoin jest na wyprzedaży podczas "Zniżki Saylora"?
Na tym polega sedno koncepcji. Jeśli wierzysz, że długoterminowa wartość Bitcoina jest wyższa niż jego obecna cena, handel poniżej średniego kosztu nabycia wszystkich posiadaczy postrzegany jest jako historycznie dobra okazja wejścia, podobnie jak akcje handlujące poniżej ich wartości księgowej.
Mechanika i korzyści
4. Dlaczego handel poniżej Ceny Zrealizowanej jest tak ważny?
Historycznie takie okresy były rzadkie i wyznaczały główne dołki cykli. Wskazuje to na ekstremalny stres rynkowy i kapitulację, gdzie słabi gracze sprzedali, przygotowując scenę dla nowego cyklu prowadzonego przez silniejszych, długoterminowych posiadaczy.
5. Jakie są korzyści dla inwestora w późnej fazie cyklu?
Inwestor w późnej fazie cyklu przegapił zakup na samym dole. "Zniżka Saylora" oferuje drugą szansę – oparty na danych sygnał, że aktywo wciąż znajduje się w historycznie niedowartościowanej strefie przed potencjalnym rozpoczęciem nowego byczego cyklu, umożliwiając strategiczną akumulację.
6. Czy to oznacza, że cena na pewno pójdzie w górę?
Nie. To nie jest gwarancja. To silny historyczny wskaźnik strefy zakupu o wysokim prawdopodobieństwie. Wyniki z przeszłości nie gwarantują przyszłych rezultatów, a czynniki zewnętrzne zawsze mogą wpłynąć na cenę.
Typowe problemy i nieporozumienia
7. Jaki jest największy błąd popełniany w związku z tą koncepcją?
Traktują ją jako sygnał czasowy dla...